Do skutecznego działania wykorzystuję szereg narzędzi. Poświęciłem dużo czasu by je wybrać i nauczyć się wykorzystywać w optymalny sposób. Wybór czasami jest czysto subiektywny, a czasami wybierałem najlepsze w mojej opinii narzędzie na rynku. Będę opisywać na blogu te narzędzia szerzej, ale chcę by każdy zainteresowany czytelnik miał do nich łatwy dostęp w jednym miejscu 🙂

 

Uwaga:

Do części aplikacji zostawię tutaj swój link afiliacyjny. Użycie go nie wiąże się dla Ciebie z żadnymi konsekwencjami. Jeżeli jednak zdecydujesz się zakupić aplikację lub usługę to ja otrzymam za to niewielką zapłatę. Informuję o tym by być całkowicie transparentnym.
Nie namawiam do zakupu żadnych aplikacji, większość z nich ma swoją dobrą darmową wersję z której korzystałem lub wciąż korzystam. Stosuję politykę minimalizowania kosztów i nie wydaję pieniędzy tam, gdzie nie jest to niezbędne. Zanim zakupisz aplikację sprawdź czy wersja płatna będzie w Twoim wypadku przydatna. Jeżeli nie będzie Ci służyć to absolutnie jej nie kupuj.

 

Jeżeli któreś z tych narzędzi będą dla Ciebie przydatne to proszę napisz mi o tym poprzez formularz kontaktowy 🙂

 

 

Oś systemu:

Nozbe – aplikacja do zarządzania zadaniami stworzona zgodnie z metodologią Getting Things Done, ale sprawdzająca się również jako zwykły przypominasz. Każde wydarzenie, które ma konkretną datę umieszczam w Nozbe. Świetna darmowa wersja, która pozwala aplikację wypróbować (i to na wszystkich urządzeniach) i nawet korzystać z niej na stałe (godząc się na pewne ustępstwa). Sam długo korzystałem z niej w wersji darmowej. Dodatkowym smaczkiem jest to, że twórcą jest Polak – Michał Śliwiński 🙂

Evernote – testowałem wiele aplikacji do robienia notatek i Evernote jest w mojej opinii najlepszy. Fenomenalna darmowa wersja, która bardzo długo zniechęcała mnie do wykupienia wersji płatnej 🙂 Opcja pisania, wklejania zdjęć, notatek głosowych. Dodatkowo łatwe zarządzanie notatkami, możliwość organizacji ich w praktycznie dowolny sposób. Również dostępny na każdym urządzeniu. W wersji premium mamy większą pojemność na pliki i świetną wyszukiwarkę również w załączonych plikach PDF bez konieczności ich otwierania. I jest on tani. W Evernote ląduje wszystko co nie ma konkretnej daty realizacji, duża cześć mniejszych plików i zdjęć które chce umieć potem łatwo znaleźć dzięki jego fenomenalnej wyszukiwarce (np. zdjęcia paragonów dla gwarancji).

Dysk Google – rozwiązanie dość kontrowersyjne, bo ta usługa zazwyczaj ma gorszą prasę od Dropboxa. Jest jednak tańszy (oferuje pojemność 15 GB za darmo zamiast 2 GB Dropboxa) i zintegrowany z innymi usługami Google. To czyni go naturalnym wyborem dla przeciętnego użytkownika wchodzącego w świat chmury. Jest tam oczywiście również abonament jeżeli potrzebujemy więcej miejsca niż te 15 GB. Tam lądują wszystkie moje większe pliki, np. kopia zapasowa danych z mojego komputera, telefonu, wszystkie zdjęcia. Nie chcę mieć nadmiernego problemu w przypadku straty lub uszkodzenia swojego sprzętu. Dodatkowo pozwala on również pracować na różnych urządzeniach poprzez dostęp do plików z dowolnego urządzenia (chociażby w pracy).

 

Aplikacje dodatkowe:

Pocket – od kiedy pojawiły się smartfony to zawsze byłem poirytowany tym, że jadąc do pracy zacząłem czytać artykuł na telefonie i po kilku godzinach po powrocie do domu zapominałem o nim lub nie potrafiłem go odnaleźć na komputerze. Pocket rozwiązuje ten problem. Jak znajdziemy artykuł to wystarczy na niego kliknąć i on zapisze się w naszej bazie do której można mieć potem wygodny dostęp na komputerze. Dodatkowo bardzo łatwo to potem wyszukać i nawet można zarchiwizować w razie potrzeb w przyszłości. OD tego czasu nie mam też problemu z zapamiętaniem tytułu książki na którą się gdzieś natknę i chcę potem przeczytać 🙂 W wersji płatnej mamy dodatkowo opcję zapisywania całych stron i nic nam nie ucieknie nawet jak zniknie z internetu (to często przydatne szczególnie jak szukamy starszych rzeczy).

 

Water drink reminder – nieoczywisty wybór, ale wbrew pozorom jest to bardzo przydatne narzędzie. Nie od dziś wiadomo, że człowiek powinien pić w ciągu doby około 2-2,5 litra wody. Jest to kluczowe by zachować zdrowie oraz energię – niezbędny do skutecznego życia „zasób” Zawsze miałem jednak z tym problem. W momencie gdy zacząłem sobie to liczyć to wyszło, że piję niewiele więcej niż litr dziennie. Ta aplikacja mi pomogła i dziś piję tyle ile trzeba. Ma wszystko co konieczne – automatyczne przypomnienia, łatwe zaznaczanie i zapisywanie wielkości swoich szklanek by łatwo było zapisywać ile wypiliśmy 🙂 Dodatkowo uzależnia co akurat w tej sytuacji jest bardzo korzystne – pijemy by móc to zaznaczyć.

 

Śledzenie nawyków Loop – budowaniu nawyków poświęcę sporą część swojego bloga. Dobre nawyki pomagają osiągać swoje cele, a złe potrafią torpedować wszystkie nasze działania. Wypracowanie dobrych i zmiana złych to jedna z pierwszych rzeczy, którą trzeba się zająć. Loop pozwala to robić dobrze, za darmo i bez reklam. Ma powiadomienia i łatwo się z niego korzysta. Dzięki świetnemu kalendarzowi nadaje się również do zapisywania i późniejszej analizy występowania różnych wydarzeń (ktoś cierpiący na migreny może zapisywać dni w których miał problemy i potem pokazać lekarzowi dokładny raport).

 

Habitify – inna aplikacja do śledzenia nawyków. Tak jak Loopa używam raczej do śledzenia różnych wydarzeń to Habitify używam do wypracowywania nawyków lub zmiany złych nawyków na dobre. Wersja darmowa ma ograniczenia do kilku nawyków, ale nie jest to uciążliwe gdyż i tak zazwyczaj skupiamy się tylko na jednej kwestii jednocześnie. Habitify ma lepsze powiadomienia niż Loop i korzystam z niego gdy nowy nawyk jest dla mnie istotny i chcę go oddzielić od całej reszty.

 

Kalendarz Google – najlepszy w mojej opinii kalendarz dający bardzo dużo opcji konfiguracyjnych. Łączy się z Nozbe dzięki czemu nie trzeba go dodatkowo uzupełniać (wystarczy zapisać w Nozbe). Ponadto zadanie nie znika po wykonaniu i widać czy zostało zrealizowane czy nie. To bardzo ułatwia podsumowanie oraz planowanie tygodnia i miesiąca.

 

Narzędzia do obsługi bloga:

WordPress – kwestia podstawowa, najbardziej popularna platforma blogowa, dodatkowo dostępna za darmo. Daje bardzo duże możliwości konfiguracyjne, pozwala tworzyć nawet sklepy internetowe. Mnóstwo motywów i dodatkowych wtyczek dostępnych za darmo jak i za dodatkową opłatą.

 

Elementor – jest to edytor stron w rodzaju „przeciągnij i upuść”. Wszystko co widzisz na blogu zostało stworzone w Elementorze. Motyw, formularze, nawet landing page. Daje on naprawdę duże możliwości i za niewielką opłatę roczną (49 USD) daje dostęp do wszystkich swoich możliwości. Dzięki temu nie mając żadnej wiedzy technicznej udało mi się stworzyć tę stronę i nadać jej taki wygląd jaki chciałem. Ma też opcję darmową, ale z licznymi ograniczeniami.

 

Pluginy (wtyczki) z których korzystam: